Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Jak należy nosić małe dzieci?

Dziecko (niemowlę) – zwłaszcza małe, trzymane (przez mamę, tatę lub opiekuna) na rękach jest nieodłącznym obrazkiem związanym z dzieciństwem, z rodzicielstwem, z opieką nad dzieckiem. Noszenie, trzymanie na rękach jest nie tylko elementem opieki, koniecznością związaną z możliwościami fizycznymi i umiejętnościami dziecka, ale buduje szczególne relacje (szczególne więzi) między małym i dużym człowiekiem: buduje poczucie bliskości, miłości, ciepła, bezpieczeństwa, które są szczególnie ważne dla dziecka.

Dziecko spędza na rękach u dorosłego dużo (czasem za dużo) czasu. ;) Dlatego dobrze jest wiedzieć, JAK prawidłowo trzymać i nosić dziecko, aby było korzystne dla małego człowieka i wygodne (komfortowe) dla jego opiekuna.

Prawidłowe noszenie jest ważnym elementem pielęgnacji dziecka. Ma bardzo duży wpływ na jego rozwój fizyczny – choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. I o ile zdrowe dziecko „poradzi” sobie w każdej sytuacji, nie zaszkodzi mu (niemal) żadna pozycja, żadna sytuacja, to dla dziecka z jakimikolwiek dysfunkcjami (i nie muszą to być poważne dysfunkcje) sposób noszenia jest bardzo ważny. Dlatego warto jest wiedzieć, JAK należy prawidłowo nosić dziecko, aby było korzystnie dla dziecka i wygodnie dla rodziców.

Są pewne różnice w noszeniu dzieci małych i nieco większych – choćby ze względu na ich wielkość.

Noworodki i niemowlęta najwygodniej (i najkorzystniej) jest nosić w tzw. „gniazdku”. Wygląda to w ten sposób, że dziecko ułożone jest na zgiętej w łokciu ręce dorosłego, która obejmuje dziecko tworząc „gniazdko”: dziecko leży na ręce (bokiem do opiekuna), przedramię podtrzymuje tułów (plecki) dziecka, dłoń obejmuje bioderko (nóżki „zewnętrznej”) i podtrzymuje pośladki; główka dziecka opiera się o zgięcie w łokciu (o zgięty staw łokciowy), co pozwala kontrolować ustawienie główki. Całe ciało dziecka jest nieco zgięte – pozycja „fasolki” (przypomina pozycję płodową), nóżki (nie złączone, w lekkim odwiedzeniu – na szerokość bioder) ugięte w bioderkach i kolankach (dość swobodne, aby miały możliwość ruchu), rączki wyprowadzone do przodu, główka powinna być ustawiona symetrycznie, w osi ciała – w przedłużeniu tułowia, nie może być odchylona do tyłu, ani za bardzo zgięta w przód – broda przyciśnięta do mostka. Druga ręka opiekuna również obejmuje bioderko (zewnętrzne) – kciuk między nóżkami dziecka, i podtrzymuje pośladki.

Drugi sposób noszenia niemowląt jest podobny do poprzedniego, ale dziecko leży BOKIEM na naszej ręce, a tyłem do nas (plecki oparte o opiekuna). Pozostałe elementy podobne: główka w zgięciu łokcia, przedramię podtrzymuje tułów, dłoń (jednej i drugiej ręki) obejmuje DOLNE bioderko. Symetria ciała, ustawienie główki, wyprowadzenie rączek, swoboda nóżek – jak wcześniej.

Kolejny sposób noszenia, to pozycja tyłem do siebie. Dziecko oparte pleckami o tułów opiekuna, „siedzi” na ręce (ręka opiekuna podtrzymuje pośladki dziecka), nóżki ugięte, w niewielkim odwiedzeniu, rączki wyprowadzone do przodu. Oczywiście zachowujemy symetrię i kontrolujemy ustawienie główki. Drugą ręką możemy asekurować tułów dziecka (od przodu lub z boku).

W każdej pozycji pamiętamy o tym, ze im mniejsze dziecko, tym bardziej poziomo je nosimy. Z wiekiem (i w zależności od kontroli główki, czyli od tego, czy dziecko trzyma główkę „sztywno”) możemy zmieniać kąt ułożenia – wysokość trzymania dziecka.

Starsze dzieci można nosić „na biodrze” - posadzić je sobie na boku. W tym noszeniu ważne jest to, aby dziecko dobrze kontrolowało swoje ciało, aby dobrze „trzymało” pozycję. W tym noszeniu jedną ręką asekurujemy tułów (plecki) dziecka,a nóżkę, która jest z przodu, zgiętą w bioderku i w kolanku, podtrzymujemy pod udem.

Chusty i nosidła.

Najpierw chusty.
Uważam, ze jest to bardzo fajna (atrakcyjna), wygodna i korzystna forma noszenia dziecka. Daje poczucie bezpieczeństwa, bliskości, pozwala czuć ruch ciała mamy (lub taty ;) ) zostawiając rodzicowi swobodne ręce. Dobrze założona chusta zapewnia dziecku stabilną pozycję i prawidłowe ułożenie ciała. Zakładając chustę należy pamiętać o tym, że młodsze dzieci (do ok. 4-5 m-ca ż) lepiej nosić w pozycji poziomej. Im dziecko starsze (i stabilniejsze - „sztywniejsze”, lepiej kontrolujące swoją pozycję), tym pozycja może być bardziej pionowa. Trzeba pilnować symetrii – dziecko nie powinno pochylać się na żadna stronę (w bok) ani też odchylać się do tyłu.

Nie jestem ekspertem od wiązania chust, ale podobno każda chusta ma „instrukcję obsługi”. ;) W razie wątpliwości warto porozmawiać z terapeutą lub (dobrym) lekarzem – ortopedą. Ale jeszcze raz się powtórzę: uważam, ze chusta (noszenie dziecka w chuście) ma wiele zalet i warto ją stosować.

Co do nosidełek.
Właściwie wiele zasad (uwag) się tu powtórzy z poprzednich zagadnień. Bez względu na to, z jakiego nosidełka rodzice będą korzystać, najważniejsza jest prawidłowa postawa – pozycja dziecka. Która musi być symetryczna i stabilna. Dziecko nie powinno odginać się do tyłu, powinno mieć wyprowadzone do przodu rączki, nóżki zgięte w bioderkach, odwiedzione, z możliwością swobodnego machania (ruszania – kopania) nimi. Ważne jest też, aby dziecko dobrze kontrolowało główkę, aby stabilnie i symetrycznie ją trzymało.

Magdalena Szałowska Bojarun
Fizjoterapeutka, specjalista rehabilitacji ruchowej; terapeutka NDT-Bobath, SI, PNF w pediatrii, Kinesiology taping, kurs masażu Shantala.